Dziś w Banku Michaels zapanował chaos – nieznany intruz pokonał imponującą liczbę systemów ochronnych i zniszczył skarbiec-windę instytucji szczycącej się mianem najlepszej w Karnace przechowalni kosztowności. Sławny skarbiec, jeden z ostatnich pozostałych na Wyspach wynalazków Kirina Jindosha, przebił się przez podłogę atrium banku do kanałów. Nie wiadomo jeszcze, czy ktoś został podczas włamania ranny lub stracił życie.
Przedstawiciele banku uspokajali klientów, którzy tłumnie przybyli na miejsce z żądaniami zwrotu kosztowności. Zasypany pytaniami Carly Roberts, dyrektor ds. obsługi klienta, wydał następujące oświadczenie: „Zapewniam naszych klientów, że ohydny intruz, który zniszczył nasz skarbiec, zostanie ujęty. Prosimy o cierpliwość, przeprowadzamy inwentaryzację, która pozwoli określić, czy coś zostało skradzione, czy też mamy jedynie do czynienia z podłym aktem wandalizmu i próbą wywołania chaosu”. Bank zatrudnił prywatną firmę w celu przeprowadzenia śledztwa.