Gdy nadchodzą rewidenci, zwykli ludzie drżą i brat oskarża brata.
Są specjalistami w wydobywaniu zeznań, nawet od niewinnych.
Nie znają spoczynku — energię do wykonywania swych ponurych zadań czerpią z oddania Kongregacji Wszechludzi.
Jego wilczarz został ranny, gdy natknęli się na gniazdo szczurów. Pies może nie wyzdrowieć.
Gdy rewidenci do drzwi załomocą, znaj swe Zakazy, choć nie wiesz, po co.
Niektórzy rewidenci sypiają wraz ze swymi zwierzętami w psiarniach. Inni trzymają psy we własnych kwaterach.
Rewidenci. Jakże srogo wypełniają swe zadania, wykorzeniając wpływy Odmieńca, którego nienawidzą bardziej, niż kochają mężczyzn i kobiety.
Pochodzą z Kongregacji Wszechludzi. Ścigają heretyków.
Biada tym, których obwinią o paranie się magią.
Tylko nieliczni rewidenci są zadowoleni z połączenia ze Strażą Miejską Lorda Regenta.
Oni twierdzą, że Zarazę sprowadziły ludzkie grzechy. Tępią wszelkie przejawy grzechu!
Rewidenci stosują wiele tajemnych sposobów, by odnajdywać tych, których nazywają heretykami.
Nawet teraz szepcze modlitwę przeciwko czarom. Słyszysz ją?
Jeśli nie wydobędzie przynajmniej jednego przyznania się w miesiącu, sam siebie karze okrutnie.
On nie dba o to, czy ci, których zabija, to heretycy, czy niewinni.
Zmusili go, by patrzył na to, jak torturują jego rodziców za wiarę w Odmieńca.
On zastanawia się, czy kiedyś zdoła powrócić do Kongregacji.
On odmawia Siedem Zakazów. Ale myśli o pieczeni z krwawołu.
Poproszono go o udzielenie ślubu. Choć tak mało teraz ślubów. Podniosło go to na duchu.
On wątpi w swoje umiejętności. Klątwa nie została złamana. Kurzajki wyglądają gorzej niż przedtem.
Obawia się wpływów Odmieńca.
Ostatnie wydarzenia go zdezorientowały. Nie ma nikogo, komu mógłby zaufać.
On kiepsko się czuje i podejrzewa, że to klątwa czarownicy.
Rewidenci są pobożni, ale także fanatyczni.