Trevorze,
jestem zaskoczony, że starczyło ci odwagi, by przyznać, że się mnie bałeś! Dobrze. Może powinieneś. Coraz lepiej władam bronią.
Zresztą jestem teraz Wyjcem i nie planuję wracać do swojego dawnego życia. A jeśli ty nie chcesz dołączyć, bo się boisz albo jesteś słabeuszem, to niech cię Pustka! Mam już czterech nowych chłopaków i nawet dziewczyny, jeśli zechcę.
Swoje już wypłakałam. Czyli teraz pora się pożegnać. Na zawsze.
Chyba że zmienisz zdanie i do nas dołączysz.
M.