Podporządkowanie sobie energii Pustki nie było łatwe, lecz udało mi się spaczyć runy kości na potrzeby mojego wielkiego dzieła.
W kaplicy mam już wszystkie niezbędne składniki. Wysuszone wodorosty i algi z fos. Kwiaty ze szklarni zmielone na pył i zmienione w barwnik. Ludzkie kości nasycone płynami grozy i wyrzutów sumienia!
Muszę teraz zachować cierpliwość i malować, póki ostatnia runa nie będzie gotowa, by przymocować ją do tronu. Mojego tronu.
Należy jednak utrzymać harmonię między spaczonymi runami a ich czystymi odpowiednikami! Dwie spaczone w układzie z dwiema najczystszymi. Jeśli się tego nie dopilnuje, magia obrazu może ulec zniekształceniu i przestać działać lub nawet obrócić się przeciwko mnie.