Thomasie,
dwa dni temu widziałem, jak wszyscy ludzie Kongregacji zebrali się na ulicy i ruszyli na Dunwall Tower. Nigdy nie widziałem ich tak wielu. Wszyscy jednym głosem recytowali Zakazy. Uwierzyłem wtedy, że może da się jeszcze uratować to miasto.
Nie wrócili jednak. Ktoś twierdził, że nie dotarli nawet do sali tronowej na szczycie Tower, gdzie cesarzowa Delilah siedzi i knuje. Wygląda na to, że większość zginęła już przy głównej bramie, Thomasie. W stolicy nie ma już rewidentów.
Pakuję rzeczy i wyjeżdżam stąd, póki mogę. Dołącz do mnie jak najszybciej.
Hugh