[Urywek dziennika badacza i filozofa natury]
Proponowane przez dra Haziana interpretacje pandyzjańskich rzeźb to szczyt ignorancji. Głównym motywem nie jest odnowa, lecz pilne ostrzeżenie. Figura centralna nie jest dobrym duchem. To wyraźnie potwór, a klejnot jest rodzajem fetysza, być może kluczem do mrocznej potęgi.
Panele należy odczytywać, jak następuje: postać bohatera wykrada klejnot potworowi i wrzuca go w nieugaszony ogień. W ten oto sposób potwór staje się śmiertelny, a bohater jest w stanie go zabić, przerywając krąg grozy.
[Notka nagryzmolona na marginesie]
Vera przejawia nadmierne zainteresowanie moimi zapiskami polowymi. To nie przystaje damie jej pozycji. Muszę ją upomnieć.
[Druga notka, napisana innym stylem]
Paskudnie, paskudnie, skarbie