Zaproszono mnie na wieczorek w Rezydencji Boyle’ów. Oczywiście nie mam zamiaru tam się pojawić. 28. dzień 7. miesiąca, Miesiąca Wielkiego Zimna, to dzień, w którym poznałem Antona Sokołowa w Akademii. Czemu miałbym psuć rocznicę najważniejszego dnia w moim życiu, liżąc arystokratyczne buty? Nie mam czasu dla głupców. Będę rozwiązywał zagadkę tej zarazy.
Być może wychylę lampkę czerwonego tyviańskiego.