[Fragment traktatu o Pustce]
Nie da się badać Odmieńca z pominięciem tego opustoszałego miejsca, które wynosi go na takie wyżyny. Strasznym błędem jest jednak również mylić jedno z drugim.
To prawda, że Pustka spoczywa na jego ramionach. Wiemy, że podobnie jak Oko Martwego Boga, które daje nam wiedzę, jest on punktem skupienia i katalizatorem jej mocy. Wiemy, że on sam, uwięziony w niej, ukrywa jej prawdziwą naturę przed tym ludzkim mrowiem na dole, w Karnace i na wszystkich innych wyspach.
Pustka istnieje jednak wiecznie, on zaś jest jedynie postacią umieszczoną tam przez oświeconych w ich mądrości. Odmieniec jest nieruchomym punktem, prawdą, na której tworzymy fundamenty naszego dzieła. Pustka natomiast jest zmienna, dynamiczna, to rozległe, stale przekształcające się miejsce, które wdziera się do naszego świata przez każdą szczelinę i wyrwę, jaką znajdzie – od pragnień istot żywych po doczesne szczątki zmarłych. My, którzy przekraczamy granicę między tu a tam, czujemy jej uścisk na naszych ciałach. My, którzy żyjemy na tej granicy, znamy jej naturę.
Najlepsze być może słowo, jakim można ją opisać, to „głód”.