Majorze Bonville,
jeszcze raz dziękuję za Pana pomoc. Bez niej niemożliwe byłoby wyśledzenie ostatnich członków Najwyższej Straży, którzy tamtej nocy, trzy lata temu, byli ze Stiltonem.
Ostatni z nich – nie wiem, czy Pan uwierzy – dotarł aż do Meyi i odpoczywał w tyviańskim przytułku dla ubogich. Twierdził, że w dniu ostatniego przyjęcia Stiltona widział różne dziwne rzeczy. Opisał nawet egzotyczną, zakapturzoną postać, która odwiedziła posiadłość. Może osoba ta jest związana ze zniknięciem Stiltona. Tego typu sprawy lepiej chyba pozostawić wojskowym, takim jak Pan.
Wciąż mam nazwisko i adres Pana agenta bankowego. Proszę się nie obawiać – ostateczna płatność zostanie wkrótce przekazana. Przesyłam też buteleczkę bardzo bliskiego memu sercu napitku, który powstaje z wytłoków po winogronach. Proszę myśleć o mnie, gdy będzie go Pan smakował.
Z poważaniem
Breanna Ashworth