Wersja 1
Droga mamo,
pomysł z górnictwem nie przyniósł rezultatów, jakich się spodziewaliśmy. Po pierwsze, skumałem się z kilkoma chłopakami, którzy mieli lepszy plan, ale okazało się, że pieniędzy wystarczy raptem na piwo i kilka partyjek w karty. Ruszyłbym później do kopalni i spróbował szczęścia, ale goście, z którymi się zadałem, zostali złapani przez rewidentów, więc sprawa jest poważna i teraz mam opory, żeby się gdziekolwiek pokazać.
Przeszukują wszystkie budynki w okolicy. Lada dzień przyjdą też do kopalni. Nie mogę pozwolić, by zobaczyli moje tatuaże albo cokolwiek. Rewidenci nie lubią kościanych amuletów, to akurat pewne. Pakuję więc manatki i zwijam się jak najszybciej z miasta.
Buziaki
Santos