Po żałosnym ataku Kongregacji oczekuję, że w pokoju ochrony wyłączone zostanie zasilanie. Chcę też, by zamknięto gdzieś to stare sypiące się urządzenie. Koniec z suplikantami z miasta wjeżdżającymi na górę, by błagać mnie o łaskę.
Przychodźcie do mojej sali tronowej tylko wtedy, gdy zachodzi pilna potrzeba. Biada też każdemu spoza sabatu, kto naruszy mój spokój podczas malowania.
Rewidenci byli zapewne ostatnimi z naszych poważnych wrogów. Zostali pokonani. Wierzę, że poradzicie sobie z każdym, kto się jeszcze pojawi.
– Wasza cesarzowa, Delilah Kaldwin