Kent,
nie bierz tego do siebie, ale nie opublikuję twojego materiału o mechanicznych żołnierzach z Karnaki. Nie poddaję w wątpliwość wiarygodności twoich źródeł, ale szurnięty filozof natury tworzący w swojej piwnicy marionetki to żadna nowość.
Poszukałem trochę informacji o tym Kirinie Jindoshu, o którym wspominasz. Został lata temu wyrzucony z Akademii Filozofii Naturalnej, trudno więc uznać go za poważne zagrożenie. Póki jeden z jego wynalazków faktycznie kogoś nie zabije, szkoda na niego atramentu.
Skup się lepiej na sprawie Zmory Korony. Jeśli to faktycznie rodzina cesarska zleca te zabójstwa, chcę, byśmy to my ujawnili ten fakt.
Simon