Depczą mi po piętach.
Urna będzie musiała tu zostać, Reggie, aż będziemy mogli wrócić łodzią i ją zabrać. Za to klucz uniwersalny zabiorę ze sobą i — skoro Ciebie nigdzie nie ma — nie mam innego wyboru niż wdrapać się po skałach przy wodospadzie i uciekać na przełaj przez pola. Zostaw mnie na lodzie, a wpakuję Ci kulę w łeb.
Y.