– Byłam znowu u Starej Madge. Wymieniłam trochę kości wieloryba i odrobinę włosów (nie moich) na informacje. Robi teraz amulety dla Bezokich. Dobrzy klienci, płacą regularnie. Poszłam sobie, nim Madge mogła zdążyć mnie okraść.
– Niektóre wiedźmy z Cesarskiego Konserwatorium dołączyły do Bezokich. Są teraz bezsilne. Przynajmniej nie ma tam żadnej z czasów Brigmore, która mogłaby mnie pamiętać. Nie powinnam wzbudzić ich podejrzeń, jeśli wejdę tam jak każdy.
– Czy ci ludzie tylko się wygłupiają, czy jest coś, czego nie dostrzegam?
– Chyba zgubiłam scyzoryk. Madge? Szlag by tę starą babę.
– Nie dowiem się, czy Daud jest w Łaźniach Albarca, póki sama tam nie pójdę. To mój ostatni trop.