Najwyższa Straż została postawiona w stan gotowości po tym, jak w zaułku nieopodal ulicy Jaconda znaleziono pozbawione krwi zwłoki.
Ofiarą okazał się Eleuterio Cienfuegos, szanowany aptekarz, który przez ponad pięćdziesiąt lat prowadził swój rodzinny interes w Górnej Cyrii. Ciało zostało pozbawione krwi w innym miejscu, następnie zaś porzucone w uliczce – w ostatnim czasie zamordowano tak już kilka osób.
Straż nie wydała żadnego oświadczenia w związku z tą serią zabójstw, przez co niektórzy obywatele zaczynają zastanawiać się, czy czegoś nie ukrywa. „To kolejna Zmora Korony, mówię wam” – twierdzi miejscowa pracownica piekarni, Madera Jimenez. „Straż każe nam nie panikować, ale niby dlaczego? Wszyscy jesteśmy zagrożeni”.
Za informacje związane z morderstwem Eleuteria Cienfuegosa przewidziano nagrodę.