Pożegnanie Hypatii

Dishonored 2

Wersja 1

Jestem Ci chyba winna podziękowania, jednak mam wrażenie, jakby z mojej głowy, a może i z serca, usunięto coś ważnego. Mam niewielkie szanse na to, że w pełni wydobrzeję.

Chodzę po ulicach Karnaki i wszyscy ludzie wydają mi się okaleczeni. Może kiedyś odzyskam równowagę na tyle, by wrócić do pracy i zacząć pomagać tutejszym robotnikom, ale nie mam co do tego pewności.

Wciąż wiszą nade mną czarne chmury.

Wersja 2

Nigdy nie spłacę długu wobec Ciebie, ale możesz mieć pewność, że znów czuję się sobą. Gdy całkiem wyzdrowieję, wrócę do pracy i zacznę pomagać robotnikom w Karnace.

Na samą myśl o tym, co może kryć przyszłość, budzi się we mnie radość.

To jak przebudzić się z okropnego snu.