Kustoszko Ashworth,
bardzo przykro mi to pisać, ale każdej nocy coś podgryza niektóre Pani eksponaty. Ten duży, który wygląda jak chmury i świnie – proszę mi wybaczyć brak artystycznej wprawy – upodobało sobie szczególnie.
To te szczury w ścianach. Mam wielką nadzieję, że nic nie ucierpiało za mocno.
Nie wiem nawet, co im tam tak smakuje, że każdej nocy podjadają kawałek. Zastanawiałem się, z czego to jest zrobione, bo bardzo kusi te małe łajdaki.
Glen
nocny dozorca