Król Miesiąca Lodu
Kiedy jaskółki trzy razy zakwilą,
Kiedy trzy mewy, spadając, poginą,
Chodź damo, panno, myszko, słowiku,
Rybaku, rolniku, kruku i żbiku.
Raz w czerwieni cały król,
Grzał się przy ogniu w łożu z piór,
A miasto marło z chłodu, głodu,
Płacząc w wichrach Miesiąca Lodu.
„Jedzcie więc śnieg, jedzcie więc lód”,
Usłyszał dekret monarchy gród,
Głowę mu wnet na kij zatknęli,
Zamek spalili, a imię przeklęli.
Cichaj dziecino, nie musisz się bać,
Mama ci będzie do świtu śpiewać,
Wiele godzin zostało do rana,
Nie myśl o grozie, która nam pisana.