Jack,
Byliśmy umówieni. Wiem, że musiałeś mieć dobry powód. Nie jesteś tak tępy, by nabrać się na całe te bzdury Abigail, prawda Jack? Moja cierpliwość nie jest niezmierzona niczym ocean. Zatem to ostatni raz, gdy zapraszam cię do mojego biura. Acha, dam ci małą „motywację do pracy”. Lepiej dotrzyj tutaj, zanim znajdą cię moi Rzeźnicy. Jeśli oni znajdą cię pierwsi — cóż, ośluzy będą miały prawdziwą ucztę, zanim ten dzień się skończy. I nie myśl, że jesteś bezpieczny, bo kumplowałeś się z kilkoma gnojkami ze Straży.
BR