Przysłane przez farmaceutę archiwum jest bardzo ciekawe. Skąd on wiedział, żeby iść z tym do mnie? Przepytam go, gdy się spotkamy.
Cienfuegos opisuje miejsce, w którym Pustkę można dostrzec i w nią wejść. Wrota te istnieją rzekomo w górze, w której cieniu stoi nasze miasto. Minęło tyle lat, miałyśmy taką moc... Jak umknęło to naszej uwadze? Chciałabym odrzucić ten pomysł, choćby tylko po to, by uratować naszą dumę. Ale nie mogę. Jest zbyt kuszący.
Na razie przewertowałam dostępne mi dokumenty, ale w żadnej gazecie ani atlasie, jakie znalazłam, nie wspomina się o tym miejscu. Nawet kartografowie wojskowi o nim nie piszą. Czy ono w ogóle istnieje?
Jeśli tak, to czy to zakłócenie przestrzeni powstało wskutek naszego rytuału w domostwie Stiltona? A może jakieś inne wydarzenie rozdarło w podobny sposób ukrytą granicę Pustki? Według dokumentów Cienfuegosa wyrwa ta jest znacznie starsza, ale pewności nie mam. Pustka uwielbia wypaczać nasze rozumienie takich rzeczy.
Na razie zachowam tę wiadomość dla siebie. Będę mogła porozmawiać o niej z Delilą przy kandyzowanych kasztanach i duszonym zającu w Dunwall Tower.