Czwarty kapralu Chen,
szczerze mówiąc, nie obchodzi mnie, co zrobicie z tym głupcem, Eliasem jakimś tam. To złodziej, ale ukradł tylko kilka owoców diuka. Większość z nich i tak gnije, bo co tydzień do Wielkiego Pałacu trafia ich dziesięć razy więcej, niż potrzeba.
Spierzcie złodziejaszka, upokorzcie go jakoś albo ukarzcie grzywną. Dla mnie to bez różnicy.
Kapitan Sandoval