Życie na morzu

Dishonored 2

Wciąż tkwię na pokładzie tego trzeszczącego złomu, który Meagan nazywa łodzią. I pomyśleć, że ja, Anton Sokołow, projektowałem niegdyś okręty zdolne walczyć z gniewem oceanu i pomieścić na pokładzie siejące grozę lewiatany. Pełne majestatu okręty, szybkie i luksusowe. Godne cesarzowej. Co się z nimi stało? Są zbyt ważne, żeby wozić takiego starca jak ja. Moje dzieła opuściły mnie.

A może tak właśnie powinno być. Czyż nie byłem okrutny? Samolubny? Może powinno się o mnie zapomnieć, wyrzucić? Może powinienem umrzeć? Niewykluczone, że tak się wkrótce stanie. Ruszajmy do Dunwall. Zobaczmy, co ze mnie zostało.

Zapis

Wciąż tkwię na pokładzie tego trzeszczącego złomu, który Meagan nazywa łodzią. I pomyśleć, że ja, Anton Sokołow, projektowałem niegdyś okręty zdolne walczyć z gniewem oceanu i pomieścić na pokładzie siejące grozę lewiatany. Pełne majestatu okręty, szybkie i luksusowe. Godne cesarzowej. Co się z nimi stało\? Są zbyt ważne, żeby wozić takiego starca jak ja. Moje dzieła opuściły mnie.

A może tak właśnie powinno być. Czyż nie byłem okrutny\? Samolubny\? Może powinno się o mnie zapomnieć, wyrzucić\? Może powinienem umrzeć\? Niewykluczone, że tak się wkrótce stanie. Ruszajmy do Dunwall. Zobaczmy, co ze mnie zostało.